„Kordian” na deskach teatrów – najciekawsze inscenizacje i opinie o nich ostatnidzwonek.pl
      Kordian | inne lektury | kontakt | reklama | Wersja mobilna
streszczenieopracowaniebohaterowieżycie i twórczość autoratest   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Kordian

„Kordian” na deskach teatrów – najciekawsze inscenizacje i opinie o nich

Po raz pierwszy „Kordiana” wystawiono 25 listopada 1899 roku w krakowskim Teatrze im. Juliusza Słowackiego. Spektakl reżyserował Józef Kotarbiński. Rolę głównego bohatera inscenizator powierzył Michałowi Tarasiewiczowi.

Kotarbiński o swojej inscenizacji powiedział: „(...) Bohater poematu jest skupieniem romantycznego marzyciela entuzjasty, który pada pod brzemieniem podjętego nad siły zadania.

W tym duchu oparcia całości o główną postać opracowałem na scenę tekst poematu, który musiał ulec skrótom i redukcjom. W teatrze rozlewność i fantazja poematów romantycznych z konieczności ulega okrojeniu, działając jednak silniej na tłumy aniżeli w druku. W całości dzieła tego pokroju mogą być odtworzone tylko na nie znającym ograniczeń teatrze wyobraźni. Odpadło więc najprzód wstępne „Przygotowanie” fantastyczne, tworzone z myślą o całości dramatycznej trylogii (...). Odpadł także „Prolog” do części pierwszej, widocznie wzorowany na wstępnych akordach „Fausta” Goethego.

Dla spopularyzowania utworu ułożyłem go w 10 obrazów, nadając każdemu osobny podtytuł na afiszu. (...) Z całości usunąłem ponad 1150 wierszy. (...)

W obrazie „Na szczycie góry” z dekoracji skromnej wydobyty został przez stosowne oświetlenie efekt przestrzeniowy, a postać bohatera w płaszczu na tle śnieżnego cypla wypadła malowniczo. W pełnym ruchu obrazie „Na placu Zamkowym” nowa dekoracja, namalowana przez Spitziara, przedstawiała istotny widok warszawski, stosownie do perspektywy scenicznej zredukowany. Zbudowana na środku sceny estrada z amfiteatrem ławek tworzyła barwny, pełen życia obraz z malowniczymi postaciami kobiet w stylowych strojach. Spisek koronacyjny odbywał się na tle dekoracji ze stropem opartym na jednym filarze, może nadto wysokiej, jak na podziemie katedry, ale obraz zyskał przez to na powadze i posępnym efekcie. (...)”


( J. Kotarbiński, „Inscenizacja dramatów Słowackiego w latach 1899 – 1905”, [w:] Królowi Duchowi na dniu powrotu, Teatr im. Słowackiego, Kraków, czerwiec 1927r.)


[zr]„Wrażenie poematu na premierze było od pierwszych scen silne, niezwykłe, fascynujące. Słuchano całości z uwagą wytężoną – żaden obraz nie wypadł chłodno albo blado. Sceny spisku w podziemiach, przeglądu na Saskim placu, kłótni mocarzy przyjęła publiczność frenetycznymi oklaskami. Chociaż epilog dramatu zamykał się znakiem zapytania, nikogo nie raziło to zakończenie niewyraźne, nie mające charakteru tragicznej katastrofy. (...) Sztuka i poezja wytworzyły jeden z tych przemijających i pięknych akordów, w których serca biją zgodnie, a myśli unoszą się ponad marną prozę życia.” (Józef Kotarbiński o swojej realizacji)[/zr]

Kordian w reżyserii Teofila Trzcińskiego. Spektakl odbył się w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 24 maja 1924 roku. Dekoracje przygotował Witold Wierzchowski, muzykę komponował Kazimierz Meyerhold. W roli tytułowej wystąpił Tadeusz Białkowski.

Teofil Trzciński o swoim przedstawieniu pisał: „(...) Krótko o dekoracji: szczyt Mont Blanc symbolizował stożek lodowca, wzniesiony niewiele ponad trzy metry, otoczony zwałami śniegu; w głębi pasmo gór obniżających się perspektywicznie zaznaczało proporcję wysokości szczytu. Już podczas ostatnich wierszy monologu, na jasnym dotąd niebie, zaczynały pędzić chmury, coraz ciemniejsze, burzowe. Ku końcowi stawało się prawie ciemno, jaśniała tylko głowa Kordiana. Pęd chmur i świst wichru podpierała burzliwa muzyka. Po wezwaniu do chmur obraz niknął za zasłoną gazową i na niej kłębiły się teraz czarne zwały, gdyż z tyłu całkiem zmieniano scenerię. Chmury jaśnieją, muzyka przechodzi w rzewny słowiański motyw, gaza znika i Kordian stoi na niewielkim wzniesieniu, tyłem do widowni, z rękami wyciągniętymi w górę – wpatrzony w panoramę Warszawy, widniejącą w dali w promieniach wschodzącego słońca. Rozbrzmiewa niewidzialny chór (...). „Oto Polska – działaj teraz!” Kordian pada na ziemię z radosnym szlochem: „Polacy!!!” – kurtyna. (....)

strona:    1    2    3    4    5    6  


Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Kordian” – streszczenie szczegółowe
Streszczenie „Kordiana” w pigułce
Geneza „Kordiana”
Czas i miejsca akcji w „Kordianie”
Juliusz Słowacki życiorys
„Kordian” - historia dojrzewania głównego bohatera
Obraz polskiego społeczeństwa w „Kordianie” Słowackiego (sąd nad Polakami)
Ocena powstania listopadowego w „Przygotowaniu” i portrety przywódców – „Kordian” Słowackiego
Losy Kordiana
Znaczenie motta „Kordiana”
Znaczenie tytułu - „Kordian. Część pierwsza trylogii. Spisek koronacyjny.”
Kompozycja i struktura „Kordiana”
Artyzm „Kordiana” - stylistyka i język
Konflikt wartości w „Kordianie” Słowackiego
Mesjanizm a winkelriedyzm – spór wieszczów o losy narodu polskiego
Spór Słowackiego i Mickiewiczem o rolę poezji
„Kordian” jako dramat romantyczny
Obraz narodów europejskich w „Kordianie”
O roli poety i poezji w „Kordianie”
Motyw spisku w „Kordianie” Słowackiego
Motywy literackie w „Kordianie” Słowackiego
Plan wydarzeń „Kordiana”
Nawiązania historyczne „Kordiana” - powstanie listopadowe i jego słynne bitwy
Książę Konstanty i jego stosunek do Polaków
„Kordian” na deskach teatrów – najciekawsze inscenizacje i opinie o nich
Skok Kordiana w aspekcie historycznym
Twórczość Słowackiego - kalendarium
Krytyka literacka o „Kordianie”
Najważniejsze cytaty z „Kordiana” Słowackiego
Bibliografia




Bohaterowie
Charakterystyka Kordiana - kliniczny przypadek romantyka
„Kordian” charakterystyka pozostałych bohaterów





Tagi: